Odszedł w wieku 48 lat. Amerykański aktor James Van Der Beek zmarł w wieku 48 lat. Mężczyzna od lat zmagał się nowotworem. W listopadzie 2024 roku Van Der Beek ujawnił, że zdiagnozowano u niego raka jelita grubego, gdy przygotowywał się do udziału w amerykańskim programie charytatywnym The Real Full Monty – podaje The Guardian.Amerykański aktor wystąpił m.in. w serialu „Jezioro marzeń”. To właśnie ta rola przyniosła mu największą sławę.Oświadczenie rodzinyRodzina pożegnała aktora w mediach społecznościowych.„Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i godnością. Jest wiele do powiedzenia na temat jego pragnień, miłości do ludzkości i świętości czasu. Nadejdzie na to czas. Na razie prosimy o spokój i prywatność, abyśmy mogli opłakiwać naszego ukochanego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela” – czytamy w poście na Instagramie.Zobacz też: Kto powalczy o Orły 2026? Lista nominacji